Popełniła pani błędy w swoim zeznaniu podatkowym - płocczanka wyjęła ze swojej skrzynki pocztowej list takiej treści. Przeraziła się nie na żarty. Przecież jest bezrobotna i z urzędem skarbowym nie rozlicza się w ogóle! Na szczęście w piśmie był telefon, pod który miała zadzwonić i wszystko wyjaśnić. Wykręciła numer. I podała wszystkie swoje dane. Oszustom.
czytaj całość