Czy ktoś odznaczający się najlepszymi manierami nosi melonik i laseczkę, niczym angielski dżentelmen? Nie. Za to gra w piłkę i zwiedza Peru. Polacy za największego dżentelmena w polityce uważają premiera Tuska. Drugi jest minister Sikorski. Listę zamykają posłanki: Senyszyn i Kempa.
czytaj całość