Codziennie część polityków wstaje skoro świt, by wyrazić swoje opinie w radiowych i telewizyjnych "porankach". Dzięki służbom prasowym PiS-u, wiemy już, że partia Jarosława Kaczyńskiego starannie przygotowuje swoich posłów do ''poranków". Wieczorem dostają specjalne SMS-y, a w nich jedyną słuszną interpretację serwisów informacyjnych. To z nich politycy PiS dowiadują się, czy w "Wydarzeniach" potraktowano prezydenta "negatywnie" czy tylko "lekko negatywnie''.
czytaj całość