Sprzed budynku Biura Bezpieczeństwa Narodowego, gdzie do wczoraj pracowała komisja weryfikacyjna WSI, odjechały furgonetki kontrwywiadu. W środku były akta komisji. To o nie rozpętała się prawdziwa wojna. Bo szef komisji Jan Olszewski dokumentów oddać nie chciał. Agenci wywiadu byli gotowi odebrać je nawet siłą. Według rzecznika MON, obyło się jednak bez problemów.
czytaj całość