Furgonetki kontrwywiadu wywiozły akta komisji weryfikacyjnej WSI z siedziby BBN. A Jan Olszewski, szef komisji, która wczoraj skończyła prace, grzmi, że odebrano mu dokumenty bezprawnie. Złoży nawet w prokuraturze doniesienie o "rabunku akt". "Są politycy, którzy mają autentycznego hopla na punkcie archiwów" - komentuje premier Donald Tusk. A szef MON potwierdza, że w aktach brakuje 200 dokumentów.
czytaj całość