Szefowi resortu obrony marzy się prawdziwa stajnia aut. Sto limuzyn - na które ministerstwo wydaje rocznie cztery miliony złotych - to za mało. Bogdan Klich przymierza się do zakupu kolejnych 40. Za każde auto podatnicy musieliby zapłacić po 100 tysięcy złotych. A na tym nie koniec, bo miesięczne utrzymanie wozu z kierowcą to koszt 4,5 tysiąca złotych.
czytaj całość