
Brzegi Wisły, którymi spacerują krakowianie i tysiące turystów szpecą puste butelki, plastikowe reklamówki, puszki po piwie i masa innych śmieci. Administratorzy Wisły nie reagują na skupiska odpadków. Czekają, aż spłyną one z prądem do stopnia wodnego na Dąbiu.
czytaj całość