Joannie Senyszyn nie podoba się wybór Grzegorza Napieralskiego na lidera SLD. I nie szczędzi złośliwości na swoim blogu nowemu przewodniczącemu. "Postawił na operę mydlaną. Ze łzami w oczach dziękował rodzicom, a zwłaszcza ojcu, żonie i dzieciom. Kajał się, że ma dla nich mało czasu i solennie przyrzekł, że będzie miał jeszcze mniej" - pisze Senyszyn.
czytaj całość