Jacek Żaba był młodym, lekko opóźnionym w rozwoju, sympatycznym chłopakiem na posyłki w krakowskim MPK. I jedną z ofiar Jerzego Stachowicza, byłego esbeka, do wczoraj eksperta sejmowej komisji ds. nacisków. W 1986 r. sąd skazał Żabę za terroryzm. Zaszczuty i wyniszczony pobytem w więzieniu, gdy na chwilę znalazł się na wolności 25 lutego 1989 r. popełnił samobójstwo, wyskakując z ósmego piętra swojego bloku - czytamy w DZIENNIKU.
czytaj całość