59-letni dziś Jan Widacki adwokatem jest zaledwie od 9 lat. Ale przebija kolegów o dłuższym stażu. Nie tylko argumentuje z precyzyjną logiką, ale i znakomicie odwołuje się do emocji. To za sprawą jego mowy obrończej wyszedł na wolność człowiek podejrzewany o to, że jest słynnym inkasentem, sprawcą serii morderstw. A sprawa wydawała się beznadziejna - czytamy w DZIENNIKU.
czytaj całość