Gdy rejsowy boeing z premierem Donaldem Tuskiem leciał nad Atlantykiem, do biura LOT w Nowym Jorku zadzwonił ktoś z informacją, że na pokładzie samolotu jest bomba. Informację tę potwierdziły w rozmowie z "Dziennikiem" polskie źródła rządowe. Bomba okazała się "bombą".
czytaj całość