Kazimierz Marcinkiewicz wciąż nie chce powiedzieć, czy zastąpi w PZPN Michała Listkiewicza, co zaproponowała mu PO. Na razie napisał list do prezesa NBP Sławomira Skrzypka z prośbą o przedłużenie misji w Europejskim Banku Odbudowy i Rozwoju. Czy to oznacza, że o piłkarskim związku nie myśli? "Kazik otrzymał taką propozycję i wciąż się waha, co z nią zrobić" - mówi jeden z jego politycznych przyjaciół. Czego boi się były premier? - zastanawia się DZIENNIK.
czytaj całość