Oto całkiem nowy wymiar polskiej dyplomacji. Minister spraw zagranicznych Radosław Sikorski zaprosił swojego niemieckiego odpowiednika na spotkanie do... własnego domu. Franka-Waltera Steinmeiera podjął ze wszystkimi honorami w swoim podbydgoskim dworku. Miał go raczyć polskim barszczem grzybowym i włoską cielęciną, przygotowanymi przez amerykańską żonę - donosi "Fakt".
czytaj całość