Do ostatniej chwili ważyły się losy prezydenckiej wizyty na Węgrzech. Początkowo Lech Kaczyński rozważał odwołanie podróży. Jednak w ostatniej chwili kancelarii udało się wyczarterować maszynę - potwierdził DZIENNIKOWI Michał Kamiński. Prezydencki minister o zamieszanie obwinia rząd. A rzeczniczka gabinetu Tuska tłumaczy, że naprawy były wcześniej planowane.
czytaj całość