Ziścił się czarny scenariusz, którego obawiano się od dawna: najważniejsze osoby w państwie zostały bez floty powietrznej - pisze DZIENNIK. Awaria jednej z dwóch rządowych maszyn Tu-154 omal nie doprowadziła do odwołania rozpoczynającej się dziś wizyty Lecha Kaczyńskiego na Węgrzech. Ponieważ druga "tutka" jest na przeglądzie, prezydent musiał wyczarterować samolot.
czytaj całość